SPIE Elbud Gdańsk po upływie 13 tygodni od debiutu pośród trzecioligowców zameldował się na mecie rozgrywek. Świetnie radził sobie w pierwszej połowie sezonu, po minięciu półmetka wpadł jednak w dołek, ale wydostał się z niego w ostatnim momencie i dzięki wygranej nad MegaMocnymi pozytywnym akcentem zwieńczył ten rozdział przygody z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL. Lepiej zawody rozpoczęli dążący do utrzymania MegaMocni. Dwa trafienia zaliczki przekształciły się jednak w wyraźną stratę i losy pierwszej połowy z korzyścią dla siebie rozstrzygnęli Czerwoni, którzy mogli nawet prowadzić pewniej. Dwukrotnie w tej części wybijali bowiem niemal z linii bramkowej piłkę po strzałach… swoich kolegów, ale te niefortunne zagrania nie okazały się dla nich kosztowne. Również czerwony kartonik nie powstrzymał ich w marszu po zwycięstwo – futbolówkę ręką poza polem karnym zagrał golkiper Patryk Budka, w związku z czym obejrzał kartkę, ale nie zaszkodziło to drużynie. Rok temu na niższym poziomie MegaMocni podzielili się ze SPIE Elbud Gdańsk punktami, tego dnia natomiast cały ich komplet zgarnął drugi z teamów, który łącznie uzbierał 19 oczek.