Do Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL po dłuższej przerwie powrócił ESP. Mawia się, że początki zawsze są trudne i tak może być w przypadku tej ekipy, bo pierwszy w jej wykonaniu mecz po powrocie na nasze boiska nie zakończył się dla niej pomyślnie. Wysoko uległa MOVINN, choć start miała obiecujący. Wahid Saidi już w czwartej minucie dał prowadzenie ESP, ale rywale szybko wyrównali. Następnie przeciwnicy naprzemiennie zmieniali stan spotkania, ale po drugiej bramce Wahida Saidiego licznik po stronie ESP się zatrzymał, za to dalej rosła wartość na koncie MOVINN. W 19. minucie Patryk Madej pomógł zespołowi znaleźć się na czele, a bramka jego autorstwa szybko pociągnęła za sobą następne udane ataki, powodując znaczące powiększenie się przewagi. Po 30 minutach MOVINN wygrywał różnicą sześciu trafień, do czego znacznie przyczynił się Łukasz Stabulaniec, do tego momentu pięciokrotnie pakując futbolówkę między słupki. Nie był to koniec jego ofensywnych poczynań, bo na krótko przed ostatnim gwizdkiem arbitra przypieczętował ten jakże okazały triumf. MOVINN jako jeden z czterech zespołów w środę osiągnął dwucyfrowy wynik.