Rywalizacja o złoto w II lider grupie „A” nie przestaje zaskakiwać… W czwartek niedawny lider jedynie zremisował, co wykorzystała Styrta Wrzeszcz FC, wracając na szczyt zestawienia, ale dzisiaj ekipa z Wrzeszcza nie skorzystała z szansy, by przewagę nad drugim miejscem zwiększyć. Zwycięsko z tej batalii wyszła bowiem Agrosfera, która otrząsnęła się po serii porażek. Do składu Fioletowych po odbyciu jednej kolejki kary mógł wrócić Łukasz Mandryk, natomiast jeszcze dziś pauzować musiał Mateusz Śliwa. Pierwsza partia to wymiana ciosów. Biali trzykrotnie wychodzili na prowadzenie i dopiero za trzecim podejściem na czele się utrzymali. Niedługo po rozpoczęciu drugiej odsłony znów z powodzeniem zaatakowali, a po 10 minutach rezultat ponownie podbili. Przeciwnicy broni nie składali, starali się wydostać z opresji i w trakcie końcowego kwadransa podwoili zdobycz. Biali jednak też jeszcze coś ustrzelili, więc różnica nie malała, co w konsekwencji przyniosło przełomowy triumf Agrosfery. Całość przypieczętował Jan Dobiński, klamrą spinając swój występ i do bramki otwierającej wynik dokładając też tę ostatnią.