Środowa kolejka na sopockim boisku kończyła się meczem Ekstraligi. Po tygodniu przerwy znów naprzeciwko siebie stanęli Team Currenda i Leśniewski, dla którego wieczorna potyczka była okazją do rewanżu za przegrane spotkanie sprzed siedmiu dni. Wtedy włączający się do gry Wicemistrz Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL niespodziewanie sporo do konkurenta stracił, ale dzisiaj z powodzeniem straty nadrobił. Przeciwnicy do zawodów przystąpili w wąskich składach. Po stronie Teamu Currenda brakowało między innymi Dominika Bejnarowicza, który ostatnio napędzał ataki zespołu, za to srebrni medaliści jeszcze przez jakiś czas muszą radzić sobie bez Jakuba Filipka. Moce ofensywne obydwu drużyn nie były zatem optymalne. Do przerwy było po równo. Team Currenda dwukrotnie doprowadzał do wyrównania, ale po przerwie strzelanie do bramki w wykonaniu zawodników tej ekipy nie było już kontynuowane. Żadna z dalszych prób nie zaowocowała umieszczeniem piłki w sieci, natomiast lepiej z przodu spisywali się reprezentanci Leśniewskiego. Zgodnie z zasadą „do trzech razy sztuka” od kiedy po raz trzeci znaleźli się na czele, zaliczki nie wypuścili z rąk. Zwycięstwo Leśniewskiego przypieczętował Marcin Górski.