- FC Borysek musiał w tym meczu radzić sobie bez zmienników, więc poprzeczkę sam sobie powiesił bardzo wysoko
- kapitan Orłów Osowa wystąpił dzisiaj w roli dyrygenta z ławki. Wszystko poprzez kontuzję kolana, która uniemożliwia mu obecnie grę
- bramka na remis padła w ostatniej akcji meczu. FC Borysek pokazał charakter, a rywale musieli obejść się smakiem wygranej