Wiosną 2021 ET&S Sopot przed degradacją się nie uchronił, wobec czego powrócił na czwartoligowy front, na którym potrafił walczyć z sukcesami, grając jeszcze pod szyldem Atena S.A. Na pierwszy ogień spadkowicza czekał pojedynek z Hotelem Orle, który sopocianie pewnie rozstrzygnęli z pozytywnym dla siebie skutkiem. Celnie uderzyli już w początkowej fazie wieczornej batalii, a konkretnie dokonał tego Otto Franco. W poprzedniej kampanii zgromadził bardzo skromny dorobek, za to dzisiaj dał świetne liczby. Asystował przy drugim trafieniu, a dodatkowo wykończył dwie akcje podczas drugiej odsłony, zwiększając wymiar przewagi najpierw do sześciu, a po chwili do siedmiu bramek. Taka była też ostateczna różnica między rywalami. ET&S Sopot zostaje autorem pierwszego czystego konta w IV lidze grupie „A” i również liderem po premierowym tygodniu rozgrywek. Dla Hotelu Orle to natomiast pierwszy od maja występ na „0” z przodu.