Ponownie obiekt Politechniki Gdańskiej nie był sprzymierzeńcem Relinges Kuchni Marzeń… Na inaugurację minimalnie uległy tutaj Go Ropes Hanzie Lider II, po czym na innych boiskach wypracowały pasmo gier bez porażki, które po powrocie na miejscową murawę zostało przerwane. Będąca w tej lokalizacji częstym gościem Styrta Wrzeszcz FC potwierdziła, że jest drużyną na „6” i szóstą w sezonie wygraną uczciła sześcioma bramkami. Na czele znalazła się już po kilku minutach i prowadzenia praktycznie nie oddała, choć konkurent dążył do zmiany biegu wydarzeń. W pewnym momencie strata Relinges Kuchni Marzeń uległa redukcji z trzech goli do jednego, ale podejmowane działania nie poskutkowały wyrównaniem i przez dłuższy czas utrzymywał się wynik stykowy. W końcówce gracze Relinges Kuchni Marzeń stracili jednak z przeciwnikami kontakt, gdy zawodnicy lidera II ligi grupy „A” zniwelowali niebezpieczeństwo utraty punktów i odbudowali przewagę po strzałach Damiana Czai oraz ustalającego rezultat Pawła Śliwy. Styrta Wrzeszcz FC mija półmetek w dobrym stylu, wciąż przewodzi stawce, a niebawem zmierzy się z zespołem, który również stracił dotąd jedynie trzy oczka.