Pojedynek Deporpivo Team Gdańsk ze SPIE Elbud Gdańsk otworzył środowy wieczór w III lidze grupie „A”. Jeden z przedstawicieli Czerwonych pojawił się na sopockim stadionie kilka minut po rozpoczęciu rywalizacji, za to o czasie na obiekcie był lider ataku Miętowych, Mateusz Nadolny, który wciąż nie zawodzi i nieraz celnie uderzał, ponownie w wielkim stopniu kształtując rezultat, który tuż po starcie otworzył. Nie brakowało też pięknych strzałów z dystansu – takimi popisali się podwyższający na 2:0 Michał Stępniak i ustalający wynik pierwszej odsłony Grzegorz Marcysiak, też dokładając – i to w dość efektowny sposób – cegiełki do budowanej systematycznie przewagi. Kilka chwil wcześniej swój licznik po katastrofalnym błędzie obrony rywali uruchomili jednak Czerwoni, nie odrzucając takiego „prezentu”, ale Miętowi na tyle dobrze spisywali się w ofensywie, że nawet poważny błąd defensorów nie zaburzył ich komfortowej sytuacji. W przerwie nastąpiła zmiana „za gwizdkiem” i sędziującego podczas pierwszej partii Mateusza Nowaka zastąpił inny arbiter. Nie zmieniło się jednak to, że Deporpivo Team Gdańsk pewnie przodował, ostatecznie zostając zwycięzcą konfrontacji o szósty triumf wiosennej kampanii.