Korporats do inaugurującej sezon konfrontacji przystąpili bez zmienników, ale za to z niewidzianym od paru sezonów Patrykiem Kondkiem. Pomimo braku ławki Szczurki do samego końca walczyły o dobry wynik, ale ostatecznie obronną ręką z pojedynku wyszli powracający na ten poziom zawodnicy KLIDO. Come back mieli więc udany, choć tak naprawdę z przebiegu tej batalii trudno było wyrokować, na czyje konto punkty wpadną. Szala zwycięstwa raz obracała się w jedną stronę, by po jakimś czasie kierunek zmienić. Najpierw futbolówka wylądowała w siatce Szczurków, a potem Czerwoni dwukrotnie załadowali piłkę do bramki rywali. Do przerwy gracze beniaminka parokrotnie wyrównywali rezultat, ale i tak pierwszą partię na niewielkim plusie zamknęło Korpo. Później szersza kadra pomogła KLIDO działać z większym powodzeniem i to beniaminek mógł cieszyć się z pierwszego od wielu miesięcy zwycięstwa odniesionego pośród drugoligowców. Połowę z bramek dla zespołu zdobył dzisiaj Bartek Czerwiński, czym dwukrotnie przebił osobiste osiągnięcie z kampanii wiosennej.