We wtorek najczęściej futbolówka lądowała między słupkami podczas konfrontacji z udziałem Mecenasów i Relinges Kuchni Marzeń. Aż 20 razy piłka odnalazła drogę do siatki, a trzy razy częściej kierowali ją tam zawodnicy drugiej z drużyn, którzy bardzo efektownym rezultatem powetowali sobie straty poniesione kilka dni temu w boju na szczycie. Najwyraźniej po niedawnej porażce siedziała w nich sportowa złość, bo celny cios wymierzyli już na początku pojedynku. Kilka chwil później zadali kolejny, ale Mecenasi się otrząsnęli, a ich reakcją był skuteczny strzał Kacpra Budy. Do wyrównania jednak nie doprowadzili, za to kontrolę nad przebiegiem wieczornej batalii przejęli przeciwnicy. W ciągu niecałych 30 minut aż 12 razy podbijali wynik, a 15 zdobytych przez nich bramek odpowiada 75% liczby goli strzelonych podczas czterech wcześniejszych starć. Najczęściej – czterokrotnie – w protokole arbitra meldował się Maciej Dunajski, a hat-trick padł łupem Michała Cejera oraz Aliaksei Yermaka. Relinges Kuchnie Marzeń wyraźnie zasygnalizowały, że walki o powrót na zaplecze nie odpuszczają.