Młodzi Bajeczni Techniczni do tej pory bardzo dobrze czuli się podczas rywalizacji z Solveo, z którym nigdy nie przegrali. Dzisiaj ponownie nie dali się zaskoczyć i wypracowali jeszcze lepszy rezultat niż występujące po przeciwnej stronie boiska Żurawie, które także zagrały na „0” z tyłu. Na zwycięstwo czekali 50 dni, ale w bardzo efektowny sposób przerwali pasmo niepowodzeń. Gole zaczęli kompletować po kilkunastu minutach zmagań, przewaga po pierwszej części wielkiego wrażenia jeszcze nie robiła, ale po zmianie stron skuteczność dopisywała im w jeszcze większym stopniu. Czterech zawodników meldowało się na liście strzelców, a najczęściej pojawiało się tam nazwisko Miłosza Cura. Po dwa trafienia dołożyli Łukasz Glaner oraz Radosław Dutkowski, z kolei Szymon Szuksztul bramkę zdobył jedną, ale gol jego autorstwa stanowił zalążek tej okazałej victorii. Co ciekawe, wiosenne zwycięstwo nad Białymi dla Zielonych także było trzecim – i wtedy ostatnim – triumfem sezonu. Oni mogą jeszcze w najbliższy wtorek rzutem na taśmę poprawić dokonanie sprzed paru miesięcy, natomiast dla Białych był to ostatni występ.