Nie ma pudła - Dietly.pl kończył siódmy tydzień debiutem na obiekcie Politechniki Gdańskiej. Jednocześnie toczył z Portem Gdańsk bój o drugą wiosenną victorię, ale po 50 minutach zaciętych zmagań górą było doświadczenie i z tarczą miejscową nawierzchnię opuścili Portowcy. Najpierw z gola cieszyli się jednak debiutanci, lecz korzystna dla nich sytuacja szybko uległa zmianie, gdy z minimalną nawiązką stratę zniwelowali rywale. Po chwili wyrównał Piotr Sołowiej, a taki przebieg zwiastował emocje do samego końca. Żaden z przeciwników nie zamierzał odpuszczać. Na początku drugiej partii po strzałach Damiana Margola i Błażeja Łukaszewskiego Nie ma pudła - Dietly.pl odzyskał prymat, lecz potem inicjatywę przejął konkurent, który powtórnie wydostał się z opresji, wychodząc z wyniku 3:4 na 6:4. Tuż przed gwizdkiem debiutant doprowadził jeszcze do sytuacji stykowej, ale choć było tak blisko, nie wywalczył nawet punktu. Świętuje za to Port Gdańsk. A przed zespołem kolejna okazja do świętowania – w najbliższy weekend jeden z Portowców obchodzić będzie jubileusz gry w piłkę i z tej okazji szykuje się turniej.