W środę dwóch reprezentantów grupy „B” czwartego szczebla pojawiło się na mecie edycji wiosennej, a nieco wcześniej linię końcową przekroczyli Niebiescy. Po pierwszej części nic nie wskazywało na to, że dokonają tego zwycięskim krokiem, ale wydostali się z tarapatów i podobnie jak Jesień 2020, także i Wiosnę 2021 zamknęli pomyślnym dla siebie rozstrzygnięciem. KS Gdańsk po zaskakującej wygranej tym razem pogodzić musiał się z porażką. Osiem dni temu przegrywał do przerwy 0:3, lecz dzięki niesamowitej końcówce odwrócił losy widowiska, a dzisiaj sam znalazł się w sytuacji swojego poprzedniego rywala i zaliczkę wypracowaną do przerwy całkiem zaprzepaścił. Wynik otworzył Mateusz Kinder, potem dwukrotnie podwyższał Krzysiek Borucki i wydawało się, że niżej sklasyfikowany zespół powtórnie zatriumfuje. Niebiescy otrząsnęli się jednak po zmianie stron i stopniowo zmniejszali różnicę, aż w końcu po strzale Piotra Baranowskiego zrównali się z konkurentami. Nie zwlekali z kolejnymi próbami, co popłaciło, gdy prowadzenie dał im Paweł Sidorek. 24 zdobyte punkty oznaczają dla Niebieskich poprawę o osiem oczek, a ponadto znacznie częściej piłkę do siatki kierowali niż w minionym sezonie.