Bardzo ważny pojedynek w kontekście walki o utrzymanie stoczyli Telus International Europe oraz Port Lotniczy Gdańsk. Dla Fioletowych była to batalia o być albo nie być pośród drugoligowców, ponieważ porażka praktycznie wiązała się dla nich z degradacją. Nie zamierzali odpuszczać, konkurenci także mocno zabiegali o pomyślne dla siebie rozstrzygnięcie i ostatecznie to właśnie Lotnicy wyszli z czwartkowej konfrontacji zwycięsko, choć spokojni o pozostanie tutaj jeszcze nie są. Co ciekawe, rezultat padł identyczny jak w bezpośrednim starciu sprzed 281 dni, na inaugurację jesiennej kampanii, co na dodatek dla TIE było debiutem w PL3 R-GOL. Ze względu na to, że nie doszło do konfrontacji zaplecza, która miała odbyć się tuż obok, nad przebiegiem widowiska czuwało dwóch arbitrów. Rywalizacja była zacięta, ostra, nie zabrakło nerwowości, co wynikało ze stawki towarzyszącej tej potyczce. Im bliżej gwizdka, tym częstotliwość umieszczania futbolówki w sieci większa. W ciągu 10 końcowych minut bramek padło sześć, z czego większość dla Lotników. Odzyskali prymat, tym razem skutecznie, a hat-tricka uzbierał Maciej Kloskowski, który najczęściej na liście strzelców się pokazywał.