Renocar Paladyni Prawilności najwyraźniej wyszli z założenia, że warto wzorować się na najlepszych, bo… uzyskali identyczny wynik jak rywalizujący po sąsiedzku ekstraligowy Mannol Gdańsk. Pokonali AST Wolkus Wrzeszcz, podtrzymując tendencję, że w tym roku mniej niż sześciu goli na stadionie Ogniwa nie strzelają. Dzisiaj zdobyli ich osiem, a większość w ramach drugiej partii. Po pierwszej części utrzymywał się niewysoki remis, a wynik otworzył reprezentujący ekipę z Wrzeszcza Adrian Kusznerczuk. W ciągu kilku minut od zmiany stron dwukrotnie futbolówkę między słupki pakował najlepszy snajper w obozie beniaminka, Oskar Karpiński, a kilkadziesiąt sekund później otrzymanej szansy nie zmarnował Krzysiek Chmura. Paladyni osiągnęli większą przewagę, by ostatecznie wygrać czterema bramkami. To najwyższy triumf ich autorstwa od czasu awansu na zaplecze. Ponownie 20. października okazał się dla nich zwycięski – dokładnie rok temu także na ich konto wpadło zwycięstwo odniesione różnicą czterech trafień. Obronili trzecią pozycję przed atakującym ich FT Adrenalin. AST Wolkus Wrzeszcz tak jak w poniedziałkowym boju z innym beniaminkiem spisał się na „4”.