Podczas jedynego meczu IV ligi grupy „C” piłka aż 10 razy lądowała w sieci. Nieco częściej kierowali ją tam gracze Portu Gdańsk, którzy po gwizdku cieszyć się mogli z czwartej w sezonie wygranej. Początkowo ławka rezerwowych zespołu świeciła pustkami, po paru minutach szeregi Portowców uzupełniło jednak kilku zawodników i z czasem sytuacja bardziej doświadczonego teamu przedstawiała się coraz lepiej. Świetny start zanotował bowiem International Team, w bramce którego zadebiutował Mateusz Nowak. Wykazał się asystą przy golu Michała Kuczkowskiego, a skapitulował dopiero pod koniec pierwszej partii po strzale Macieja Prusika. Do przerwy obie ekipy wypracowały dwubramkowy remis, za to na początku drugiej części prowadzenie objęli Portowcy. W składzie International Team znalazł się jednak ten, którego tak brakowało w poprzednim spotkaniu, czyli Robert Trojanowski, który dziś dołożył dwa trafienia od siebie. Więcej swoich prób golem zwieńczyli jednak Portowcy, więc wygrała drużyna po prostu lepsza. Widowisko mogło jednak zakończyć się inaczej, gdyby więcej sytuacji wykorzystali rywale, którzy kilka dogodnych okazji mieli, z czego dwukrotnie trafiali w słupek.