Zielone Garniturki czerwcowe zmagania zainaugurowały dość niespodziewaną wygraną nad PanKsiazeczka.pl, a dzisiaj poszły za ciosem i również kosztem ESP podniosły z placu pełną pulę. Nie było to łatwe, doświadczony rywal też ambitnie walczył o punkty i na brak emocji nie można było narzekać. Solą futbolu są bramki i na murawie Gedanii ta sól sypała się obicie i z jednej i z drugiej strony. Obydwie ekipy miały swoje lepsze chwile, co skutkowało kilkoma seriami udanych akcji w wykonaniu ich obu. Pierwsza taka seria została wypracowana przez Zielone Garniturki przed przerwą, owocując trzema golami z rzędu, a kolejne jeszcze dłuższe pasma strzeleckich dokonań miały miejsce w trakcie drugiej partii. Zawodnicy ESP dążyli do zniwelowania strat i to im się w pewnym momencie udało. Po 30. minucie pojedynku popisali się kilkoma uderzeniami, dzięki którym niepomyślny dla nich rezultat przekształcił się w siedmiobramkowy remis. Zielone Garniturki odpłaciły się jednak tym samym. Dwukrotnie wynik podbijał Radosław Klasiński, raz Michał Orzoł oraz Piotr Żurawski i w ten sposób w końcowych minutach Zielone Garniturki przesądziły o losach konfrontacji.