„Miłe złego początki” – powiedzenie to doskonale pasuje do sytuacji Lech i Ja 87 w środowym meczu przeciwko U.P. Światłość Wiekuista. Lech i Ja 87 znakomicie rozpoczął spotkanie, ale boisko opuścił pokonany. Przypomina to schemat potyczki sprzed tygodnia, kiedy HK Finance na wstępie zawodów zdobył dwie bramki po płaskich strzałach w długi róg i debiutant rozgrywek na trawie znalazł się w trudnym położeniu. Szybko się jednak z opresji wydostał i podobnie było dzisiaj. Także płaskie uderzenie w długi róg sprawiło, że U.P. Światłość Wiekuista straciły gola, ale niespełna 20 minut później doprowadziły do wyrównania, gdy piłkę do siatki posłał Mateusz Sadowski. Odblokował się kilka dni temu i teraz nie może się zatrzymać, co wiąże się z wymiernymi korzyściami dla drużyny. W drugiej połowie szalę na stronę U.P. Światłość Wiekuista przechylił Rafał Orłowski, a w trakcie ostatniego kwadransa dorobek swojej ekipy podwoił Wojciech Konopka, w tym popisując się celnym strzałem piętką. Lech i Ja 87 po przerwie miał więcej sytuacji, ale żadnej nie wykorzystał i przegrał po raz trzeci z rzędu. Natomiast U.P. Światłość Wiekuista z kompletem 15 punktów przewodzą stawce.