W ósmej dla obydwu stron kolejce zmierzyli się KS Gdańsk i Zielone Garniturki. Obydwie drużyny na boisku stawiły się w niebieskich strojach, więc pierwsza z nich musiała do rywalizacji stanąć w czerwonych znacznikach. Kolorystyka koszulek to nie jedyne podobieństwo. Obie ekipy popisały się serią trzech skutecznych ataków, co w ostatecznym rozrachunku poskutkowało remisem. Najwcześniej na obiekcie AWFiS pojawił się tego wieczoru Adrian Rybandt, który tak jak czterech innych zawodników tego bardziej doświadczonego teamu nadal nie opuścił ani jednego meczu. Jego KS Gdańsk pod koniec pierwszej połowy wysunął się na czoło zawodów, by na początku drugiej dodatkowo przewagę powiększyć. Między 23. a 27. minutą na liście strzelców kolejno pojawiali się Krzysztof Borucki, Mateusz Kinder oraz Tomasz Leszczyński, więc mogło się wydawać, że zespół jest na dobrej drodze do trzeciej w sezonie wygranej. Marsz po zwycięstwo jednak się nie powiódł. Następnie do siatki trafiali już tylko gracze debiutanta, a właściwie jedynie najlepszy napastnik w ich szeregach Michał Orzoł, który hat-trickiem zapewnił Zielonym Garniturkom premierowy w historii remis.