21. września ubiegłego roku AST Wolkus Wrzeszcz pokonał Decathlon Kartuska 4:2, a dzisiaj, po upływie 12 miesięcy od tamtego spotkania, ponownie osiągnął nad rywalem dwubramkową przewagę. To drugie w sezonie zwycięstwo ekipy z Wrzeszcza odniesione taką różnicą. Po 30 minutach gry prowadziła jednak dużo wyżej. Obie drużyny dość wcześnie otworzyły konto strzeleckie, ale przez kolejny fragment więcej korzyści przynosiły działania podejmowane przez zawodników AST Wolkus Wrzeszcz, którzy postarali się o kilka udanych akcji. W tym czasie ataki dwukrotnie zamykał Aleksander Litwin i również dwa gole zdobył Jakub Skibrowski, lecz jeśli ktoś myślał, że gracze Decathlonu Kartuska mimo sporej straty nie będą próbowali odwrócić losów meczu, był w błędzie. W kolejnych minutach oni częściej pojawiali się na liście strzelców, a kiedy na 5:6 trafił Łukasz Boroń, mogło się wydawać, że wyrównanie niebawem nastąpi. AST Wolkus Wrzeszcz w końcówce zażegnał jednak niebezpieczeństwo utraty punktów. Bramek padło sporo, żółtych kartek arbiter pokazał kilka, ale nie w każdej sytuacji konkurenci potrafili wykorzystać grę w przewadze.