Niespełna osiem miesięcy temu Oliwa Do Ognia oraz Żuraw M3 o wygraną walczyli w rozgrywkach niższego szczebla, ale żaden z rywali wówczas obiektu AWFiS z tarczą nie opuścił. Dziś konkurenci wrócili w to samo miejsce, ponownie do boju ruszyli na skrajnej części boiska o godzinie 21, ale wynik znacząco odbiegał od rozstrzygnięcia z września. Konfrontacja beniaminków zaowocowała dość przekonującym triumfem Niebieskich. Mniej niż kwadransa potrzebowali, by wyjść na kilkubramkowe prowadzenie, a w działaniach ofensywnych brylował Marek Przybyłek, który do tego momentu zdążył już trzykrotnie pojawić się w protokole sędziego. Nie tylko jednak atak świetnie sobie radził. Również golkiper Niebieskich dołożył coś od siebie, popisując się między innymi kapitalną paradą na około 10 minut przed ostatnim gwizdkiem, a tym samym udaremniając próbę konkurentów. Żuraw M3 na finiszu powiększył przewagę i mógł cieszyć się z piątego zwycięstwa bieżącej odsłony zmagań. Od miesiąca pozostaje niepokonany, w tabeli przesunął się na siódmą pozycję, z kolei nad Oliwą Do Ognia nadal wisi niebezpieczeństwo spadku.