Kwestia Iloma Wiosną 2021 na boisku Politechniki Gdańskiej nie grała ani razu, za to nowy sezon rozpoczęła w tej właśnie lokalizacji. Poprzednio tę drużynę na miejscowym obiekcie oglądaliśmy 40 tygodni temu, gdy na zakończenie zeszłorocznej edycji jesiennej wspólnie z Legendarnymi stworzyła istny festiwal strzelecki, wypracowując bardzo wysoki remis. Dziś bramek zdobyła tu znacznie mniej, ale za to punktów zgarnęła więcej. Vetrex Impro Trójmiasto podobnie jak na inaugurację przegrał trzema golami, choć tym razem nie miał nawet okazji poczuć smaku prowadzenia. Do przerwy jedynie Łukasz Likowski odnalazł drogę do bramki, za to po zmianie stron ta sztuka powiodła się również innym. Najlepszy asystent i „kanadyjczyk” IV ligi grupy „A” minionej odsłony zmagań popisał się strzałem na 0:2, a chwilę po nim również nowy w drużynie Kamil Obremski zapisał się do protokołu arbitra. Trzybramkowa przewaga Kwestii Iloma utrzymywała się przez kilka minut, by na kwadrans przed gwizdkiem znów wzrosnąć za sprawą Pawła Łapucia. Vetrex-owi Impro Trójmiasto R-GOL pozostało trafienie pocieszenia autorstwa Karola Chmielewskiego.