Zarówno Gazprom Gdańsk, jak i Respect sukcesem zakończyli kampanię jesienną. Pierwszy z rywali wywalczył awans do grona drugoligowców, konkurent za to zgarnął przepustkę na zaplecze, więc obaj pełni optymizmu przystąpić mogli do zmagań w Ergo Arenie. Przed gwizdkiem zawodnicy Respectu ustawili się do zdjęcia drużynowego i zdjęć indywidualnych, a potem zamienili fioletowe stroje na drugi komplet i uzbrojeni w seledynowe barwy ruszyli do boju. Zderzenie z rywalizacją pod dachem debiutanckich halowych punktów im jednak nie przysporzyło, choć porażka przybrała niewielki wymiar. Wśród ubranych na Czarno Gazowników sporą część stanowili reprezentanci KS Mściszewice. Czarni do przerwy wygrywali minimalnie, później udało im się wymierzyć kolejne skuteczne ciosy. Atak na 4:2 zamknął Damian Garbacik, a kilka minut później wśród strzelców znalazł się również Marcel Kogutowski. Zanosiło się na trzybramkowy triumf graczy rywalizujących w czarnych koszulkach, ale ostatnie słowo należało do Seledynowych, a konkretnie do Bartosza Stanke, który w ostatniej akcji pojedynku zdobył swojego 10. w tym roku gola na gruncie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Frycowe przez Respect zostało zapłacone, szansa na zarobienie historycznych punktów już w poniedziałek.