Rover Grupo próbował podnieść się po niepowodzeniu sprzed kilku dni, z kolei Crème de la crème za cel miało udanie rozpocząć sezon. I to właśnie bardziej doświadczona ekipa swój zamiar wcieliła w życie. Jesień 2021, tak jak wiosenną odsłonę zmagań, drużyna zainaugurowała zwycięstwem. W jej szeregach nie ujrzeliśmy żadnych nowych nazwisk, więc fani nie musieli zastanawiać się, jak ich ulubieńcy prezentować będą się na murawie, bo ich możliwości są już znane. Spośród graczy zwycięskiej ekipy najwcześniej na liście strzelców pojawił się Patryk Musik, a po nim także Przemysław Gornowicz wpisał się do protokołu arbitra. Następnie przeciwnicy naprzemiennie wpływali na wynik, co pozwalało Crème de la crème cały czas utrzymywać się na czele, choć niosło ze sobą również ryzyko utraty przewagi. Zawodnicy Crème de la crème na finiszu mogli jednak odetchnąć z ulgą, bo dwie ostatnie bramki meczu, podobnie jak dwie pierwsze, były ich autorstwa. Daniel Dulko oraz Piotr Zubkowicz przesądzili kwestię wygranej, dzięki czemu zespół zainicjował marsz ku podium, od którego Wiosną 2021 tak niewiele go dzieliło.