- do składu Predators powrócił Denis Zabelin. Pod jego wodzą defensywa Niebieskich prezentowała się znacznie lepiej
- Predatorsom zabrakło jakieś pół sekundy do tego, żeby na koniec pierwszej połowy schodzić z dwubramkowym prowadzeniem. Piłka wpadła do bramki, ale chwilę wcześniej zabrzmiała syrena kończącą pierwszą odsłonę
- bramka na 1:1 została zdobyta na 0.2 sekundy przed końcem meczu po dobrze rozegranym aucie przez Białych. Nie dało im to wygranej, ale taki remis smakuje bardzo dobrze. Predatorsi z kolei obeszli się smakiem i wypuścili wygraną z rąk