- Omida VLS długo zbierała się na mecz i musiała go zacząć o jednego zawodnika mniej
- Omida VLS ponownie na hali pokonała rywali różnicą trzech bramek i do meczu o tytuł przystąpi w komfortowej sytuacji
- dla Pomarańczowych porażka ta oznacza koniec marzeń o czwartej lokacie na koniec sezonu. Nie pomógł dzisiaj Juliusz Habasiński, który po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na parkiecie