Średnia wtorkowej kolejki wyniosła niespełna 10 goli na mecz, a tę wartość mocno podkręcili Żuraw M3 oraz Lech i Ja 87, urządzając sobie ostre strzelanie na skrajnej części boiska AWFiS. Przeciętnie co około trzy minuty futbolówka znajdowała ujście między słupkami, częściej lądując tam po zagraniach Złotych. Rzadko po ich stronie pokazuje się dwucyfrowa liczba zdobytych bramek, w ich liczącej blisko 70 występów historii były to jednostkowe przypadki, ale dziś się udało tego dokonać. W kwadrans wyszli na trzybramkowe prowadzenie, by po chwili jeszcze bardziej odskoczyć z wynikiem, gdy kolejną szansę wykorzystał Mikołaj Czerwonka. On najczęściej zamykał akcje zespołu, przeskoczył próg 10 oczek i niewątpliwie idzie na osobisty rekord w zakresie zdobytych w sezonie punktów. Różnica wahała się od trzech do sześciu trafień, lecz na finiszu beniaminek nieco podgonił rezultat. Siedem goli to nowy drugoligowy rekord Żurawia M3, ale w obliczu porażki ta „7” szczęśliwą cyfrą nie była.