Po 72 dniach od przekroczenia linii startu na mecie bieżącej odsłony zmagań zacumował Port Gdańsk. Jako pierwszy w IV lidze grupie „C” ukończył zmagania, zamykając sezon znacznie wyższym zwycięstwem niż to odniesione na inaugurację. Łącznie zgromadził siedem punktów więcej niż Wiosną 2021, zdobył 19 goli więcej, a najwyższy triumf świętował w drugiej kolejce, 11:2 pokonując Nelton. Dziś wykręcił niemal identyczny rezultat, pewnie wygrywając z International Team. Debiutant rozgrywek rywalizował bez etatowego bramkarza, gdyż zagrać nie mógł Mateusz Nowak. Niemal tradycyjnie na zawody spóźnił Robert Trojanowski, a na dodatek zespół szybko stracił gola, więc nie układał się ten wieczór dla International Team dobrze. Portowcy po pierwszej części prowadzili do zera, a na początku drugiej ich przewaga urosła do siedmiu trafień. Podobnie jak we wtorek znakomity występ zanotował Artur Kamczyk, który poprzednio podniósł z murawy pięć oczek, a tym razem pięć razy kierował piłkę do sieci i w trzech sytuacjach pomagał kolegom zaistnieć na liście strzelców. Przed International Team jeszcze dwie kolejki.