Spotkanie z udziałem Decathlonu Kartuska oraz DCT Gdańsk zamknęło środową kolejkę w gronie pierwszoligowców. Ścieżki przeciwników zeszły się na obiekcie Gedanii, na którym drugiego z wymienionych nie oglądaliśmy od 24 tygodni. Czerwcowe zmagania otworzył tutaj wygraną nad Ambitem Pokrycia Dachowe, ale dziś DCT Gdańsk musiał zmierzyć się z większym wyzwaniem i Decathlonowi Kartuska nie podołał, do rywala z czołówki tracąc jednak naprawdę niewiele. Gracze Decathlonu Kartuska w początkowej fazie zawodów przeprowadzili kilka skutecznych ataków, lecz zaliczka przez nich wypracowana stopniała do minimum jeszcze przed zakończeniem pierwszej części meczu. Po zmianie stron ryzyko całkowitej utraty przewagi jednak zniwelowali, a dwie bramki dołożył Łukasz Boroń, dzięki czemu pod względem liczby strzelonych goli obecny sezon już teraz jest dla niego bardziej owocny niż edycja wiosenna. Zawodnicy DCT Gdańsk grali do samego końca, w efekcie czego znaleźli się z konkurentami „na styku”, ale po punkty nie sięgnęli. Przedostatniej pozycji zatem nie opuścili, natomiast konkurenci przeskoczyli na czwarte miejsce.