Od zakończenia edycji jesiennej Logflex Cargo Wrzeszcz na sopockim obiekcie nie oglądaliśmy. Dziś jednak powrócił pod ten adres i był to udany come back, a droga do niego wiodła przez bardzo udaną drugą część zawodów. Do przerwy lepiej spisał się Port Gdańsk. Po kilku minutach golem z rzutu karnego, do którego podszedł Sebastian Wojszwiłło, zyskał prowadzenie, a równie dobrze tę część meczu zakończył, gdy dobrej okazji nie zaprzepaścił etatowy strzelec Adam Zbierski. Portowcy podobnie jak podczas majowej potyczki z MOVINN wypracowali dwubramkową zaliczkę, którą następnie stracili. Wtedy potrafili jednak ponownie znaleźć się na czele, ale dzisiaj scenariusz sprzed trzech tygodni się nie powtórzył. Portowcy nie zareagowali dwoma kolejnymi golami, za to oni jeszcze dwukrotnie zostali zaskoczeni. Logflex Cargo Wrzeszcz wrócił z dalekiej podróży i ostatecznie do mety dotarł przed przeciwnikiem. To jego pierwszy triumf w tej lokalizacji od 31 tygodni, gdy podczas spotkania z Griffins F.C. również zagrał na „2” z tyłu.