SPIE Elbud Gdańsk oraz ET&S Sopot w pierwszych tygodniach kampanii jesiennej walczyli z podobnymi efektami. Triumf na inaugurację, zakończony remisem jeden z dwóch kolejnych pojedynków, a inny przegrany do jednego, znajdowały się w dorobku obu konkurentów. Zwiastowało to zacięte starcie z ich udziałem i rzeczywiście o ostatecznym rozstrzygnięciu zadecydowało jedno trafienie. Minimalnie więcej ustrzelił tego wieczoru SPIE Elbud Gdańsk. Sopocianie założyli dziś na siebie znaczniki, po czym ruszyli do boju i świetnie rozpoczęli tę konfrontację. Skuteczne uderzenia Pawła Szypuły i Krystiana Derkowskiego przez kwadrans utrzymywały ich na dwubramkowym prowadzeniu, lecz finisz pierwszej partii i początkowe minuty drugiej odsłony wypadły lepiej w wydaniu gdańszczan. Seria udanych ataków przechyliła szalę na ich stronę, ale z przewagi długo się nie cieszyli, bo szybko doszło do wyrównania. Końcowy fragment zaowocował wymianą ciosów, a gol decydujący o rozstrzygnięciu padł na krótko przed gwizdkiem. Strzał Macieja Buchalskiego przesądził o zwycięstwie SPIE Elbud Gdańsk. Dorobek zespołu powiększył się do siedmiu punktów.