Niewiele brakowało, a trzeci z rzędu bezpośredni mecz Akademii Gepetto z AST Wolkus Wrzeszcz zakończyłby się identycznym rezultatem. Jesienią 2020 7:4 zwyciężyła Akademia Gepetto, sezon później taki wynik osiągnął AST Wolkus Wrzeszcz, który tego wieczoru bliski był powtórzenia rezultatu z czerwca. Team z Wrzeszcza znakomicie powitał edycję jesienną, a zespół do działania dopingowało kilka fanek. Zawodnikom AST Wolkus Wrzeszcz przydarzył się falstart, ale po stracie z pierwszych minut niedługo później nie było już śladu. Różnicę zniwelował Michał Jędrzejewski, a po nim w roli zamykającego akcje dwukrotnie sprawdził się Jakub Skibrowski. Po pewnym czasie AST Wolkus Wrzeszcz prowadził dość pewnie, co najwidoczniej uśpiło nieco czujność w jego szeregach i trzybramkowa zaliczka stopniała do minimum. Konkurenci pozostawali w kontakcie do ostatniego kwadransa, kiedy znów dystans między nimi nieco się pogłębił. AST Wrzeszcz może świętować udane otwarcie, a Akademia Gepetto mimo porażki też mogła świętować… Dawidowi Brzósce dzień wcześniej urodziło się dziecko, co wspólnie z kolegami uczcił kołyską po jednej z bramek. Gratulujemy zwycięzcom, gratulujemy świeżo upieczonemu tacie.