W ramach kampanii jesiennej TRS oraz GCE należeli do ścisłej czołówki wśród drugoligowców. TRS wywalczył awans, GCE było natomiast bardzo blisko uplasowania się na jednej z lokat premiowanych przepustką na zaplecze. Dzisiaj rywale zainaugurowali sezon zimowy w grupie „F”, a przebojem do Ergo Areny wdarł się ukraiński team. W swoim halowym debiucie ustrzelił „dwucyfrówkę”, a poczynania kolegów z trybun oglądał jeden z kontuzjowanych przedstawicieli Czerwonych. TRS odniósł jedno z najwyższych zwycięstw od czasu wejścia na grunt PL3 R-GOL. Zadanie miał jednak ułatwione. W szeregach GCE brakowało bowiem motoru napędowego drużyny w osobie Emila Szymczewskiego, nie zagrał też Maciej Dobrowolski, choć na zawodach się pojawił, za to TRS przystąpił do rywalizacji mocnym składem. Dobrą dyspozycję potwierdzili najlepiej punktujący zawodnicy gracze zespołu, do jakich należą Yaroslav Moroz, Dmytro Akimochkin, Serhii Nikolenko oraz Ivan Niaiko. Dwaj pierwsi ukończyli zmagania z hat-trickiem, pozostali dwaj zdobyli po dwie bramki. GCE odpowiedziało jedynie trafieniem Wiktora Kąkola, któremu podczas dzisiejszego meczu towarzyszyła dziewczyna. Zieloni przegrali po raz pierwszy od 11 tygodni. Absencja kluczowego gracza okazała się na tyle istotna, że nie udało się nawiązać walki z silnym konkurentem.