Gibon 4 2 0 w ubiegły wtorek otwierał rozgrywki IV ligi grupy „B”, popisując się wtedy wybornym rezultatem. Dziś takiego festiwalu strzeleckiego nie urządził, ale ponownie zainkasował komplet oczek. Dość trudne warunki postawił tej ekipie debiutujący tym spotkaniem BBK, który mimo porażki pozostawił po sobie pozytywne wrażenia. Przed meczem obydwie drużyny ustawiły się do zdjęć, a potem stanęły do rywalizacji. Obie części rozpoczynały się od goli Gibonowców. Znakomicie w mecz pozwolił im wejść Rafał Dziedziul, za to świetny start drugiej partii zawdzięczają Patrykowi Nowakowi. W tamtym momencie zaliczka na koncie Gibonowców wskazywała trzy trafienia. Później obie strony minimalnie podbijały wartość na swoim koncie, więc druga victoria zasiliła dorobek Gibon 4 2 0. BBK prezentował się jednak naprawdę dobrze. W składzie ma takich zawodników jak Krzysztof Lisiewicz czy Sebastian Szczęsny, którzy na naszych obiektach występują bardzo długo. Ich doświadczenie zapewne wkrótce pomoże sięgnąć zespołowi po punkty.