- Krzysztof Puto trafił do siatki rywala pięciokrotnie czyli dokładnie tyle razy ile zwycięzcy w trzech pierwszych meczach wieczoru razem wzięci
- Admetal to jedyny zwycięzca czwartkowych spotkań, który zakończył mecz ze straconymi bramkami
- Radosny Futbol HappySmile mógł a nawet powinien strzelić więcej goli, jednak na drodze stawał dobrze dysponowany Radosław Cimanowski, który wziął się także za strzelanie bramek