Dzisiejszy wieczór rozpoczął się od spotkania z udziałem Sparty Przymorze oraz ESP. Ten doświadczony zespół może mówić o bardzo ciężkim powrocie do ligowej rzeczywistości, ponieważ po dwóch z rzędu porażkach przyszło mu było po raz trzeci opuścić boisko w roli pokonanego. Wcześniej przystępował do zawodów w wąskim składzie, a dzisiaj jego kadra liczyła tylko pięciu zawodników i niestety nikt nie uzupełnił szeregów ESP. Przewrotnie jednak lepiej w mecz weszli zawodnicy ESP, którym prowadzenie dał Michał Obuchowski. Niewątpliwie zdawali sobie sprawę, że przy nierównych szansach wynikających z braków kadrowych ich przewaga wkrótce zniknie i dość szybko przeciwnicy z nawiązką stratę zniwelowali. Sparta Przymorze problemy rywala przekuła w swój atut, stopniowo powiększając konto o kolejne gole. Pięciu zawodników po równo podzieliło się dorobkiem strzeleckim drużyny, co po 33 minutach dawało wynik 10:2. Niedługo potem dwaj spośród występujących w znacznikach graczy ESP zgłosili kontuzje i mecz nie mógł kontynuowany. Utrzymano rezultat z boiska ze względu na większą korzyść dla ekipy wygrywającej. Liczymy, że ESP upora się z problemami kadrowymi i nawiąże w kolejnych spotkaniach wyrównaną walkę!