Po bardzo długiej przerwie na obiekt Politechniki Gdańskiej powrócił CCIG Group. Zespołu nie oglądaliśmy tutaj od zakończenia Jesieni 2020, kiedy minimalnie po widowisku obfitującym w liczne gole uległ tu Galacticos Gdańsk. Podczas czwartkowej potyczki z jego udziałem bramek również nie brakowało, ale różnica była większa niż w grudniu ubiegłego roku i ponownie to nie CCIG Group zgromadził większy dorobek. Premierową w sezonie „dwucyfrówkę” wykręciła Kwestia Iloma, która bardzo pozytywnie zareagowała na straconego gola. Wynik otworzył bowiem najlepszy snajper rywali, Damian Małkowski, ale reakcja zawodników Kwestii Iloma była szybka i skuteczna. Po chwili wyrównał Łukasz Likowski, który kilkadziesiąt sekund później znów dobrze się spisał i nie spudłował, zapewniając drużynie prowadzenie. Kwestia Iloma systematycznie podwyższała stan meczu, by pewnie wygrać tę odsłonę. Drugą partię wygrała niżej, ogólnie osiągając jednak wyraźną przewagę nad przeciwnikiem. Aż siedmiu reprezentantów Kwestii Iloma meldowało się dziś w rubryce zawierającej strzelców, pomagając swojej ekipie tak jak pod koniec czerwca pokonać CCIG Group sześcioma trafieniami.