W drugim czwartkowym meczu II ligi grupy „B” również jedna ze stron ukończyła zmagania na „6” z przodu, ale w tym przypadku była to wystarczająca wartość, by zgarnąć pełną pulę. Taką różnicą Max Laufer pokonał Sportowe Świry Gdańsk, czym odegrał się za listopadowe niepowodzenie, gdy przegrał dwoma golami. Początek spotkania nie zwiastował jednak takiego rozwiązania. Świry wystartowały znakomicie. Najpierw do rzutu karnego podszedł Arkadiusz Zarzecki i wykorzystał ten stały fragment, a następnie wypracowanych sytuacji nie marnowali Maciej Górka oraz Mateusz Maciejczyk. Wypracowana zaliczka prezentowała się okazale, lecz jeszcze przed przerwą zmalała do minimum za sprawą dobrych strzałów Dawida Zielińskiego. Drugą część Max Laufer rozpoczął od mocnego uderzenia. Dosłownie. Po upływie pięciu minut od zmiany stron w kapitalnym stylu z dystansu piłkę w bramkę wycelował Dominik Juszkiewicz i mieliśmy remis. Zawodnicy Max Laufer zwietrzyli swoją szansę, podtrzymali passę udanych działań w ofensywie i z wyniku 3:3 odskoczyli na 6:3. Teraz punktów mają tyle co konkurenci.