Zarówno Solveo, jak i Legendarni ESP na zakończenie październikowych rozgrywek przegrali 3:5. Obaj przeciwnicy od dłuższego czasu nie mieli okazji cieszyć się z wygranej, więc rywalizacja toczyła się pod znakiem starań o przełamanie i trzecie zwycięstwo bieżącej odsłony zmagań. Konkurenci z dość ofensywnym nastawieniem przystąpili do zawodów, a więcej korzyści osiągnęli Legendarni ESP, którzy bardzo bliscy byli powtórzenia wyniku z drugiej kolejki. Wtedy trafili w „10”, dziś odnotowali wartość minimalnie niższą. Początkowo po zagraniach Patryka Klimeckiego i Macieja Czajkowskiego w lepszym położeniu znaleźli się reprezentanci Solveo, ale bardzo udane otwarcie na owocny finisz w ich przypadku się nie przełożyło. Rywale bowiem odwrócili losy pierwszej odsłony, by na początku drugiej części prowadzenie podwyższyć. Korzystne dla siebie rozstrzygnięcie utrzymali w garści, a najlepiej punktował Michał Obuchowski, biorący udział w większości bramkowych akcji zespołu. Legendarni ESP zastopowali pasmo niepowodzeń i po upływie 37 dni od poprzedniej wygranej znów zeszli z boiska z kompletem punktów.