Młodzi Bajeczni Techniczni najwcześniej pojawili się dziś na obiekcie zlokalizowanym przy ul. Kazimierza Górskiego, lecz zapał do gry na pomyślne dla nich rozstrzygnięcie się nie przełożył. Zwycięsko z meczu wyszedł bowiem KS Gdańsk, dla którego po raz czwarty w sezonie „3” okazała się szczęśliwą liczbą. Co ciekawe, tylko w jednym przypadku, gdy strzelił więcej niż trzy gole, wygrał, więc czasem mniej znaczy więcej… Jako pierwszy piłce drogę do bramki pomógł odnaleźć Kamil Szwaba, a na przestrzeni kilku kolejnych minut także Marcin Pehnke i Aleksander Szymański posłali futbolówkę tam, gdzie trzeba. Nie układało się dobrze to spotkanie dla Młodych Bajecznych Technicznych, ale w końcu i po ich stronie pojawiła się dodatnia wartość, kiedy z podania Michała Czubaka do siatki trafił Miłosz Cur. Strata nieco została zredukowana, ale pozostającego do końca zawodów czasu Zieloni nie wykorzystali, by odwrócić losy widowiska. KS Gdańsk wykazuje się efektywnością, łapiąc dzięki temu kontakt z podium.