Jurkom Chwaszczyno październik zwieńczył okazałych rozmiarów triumfem nad KLIDO i dwucyfrowym wynikiem, a niemal identycznym rezultatem otworzył też listopadowy etap sezonu. Tym razem wysoko pokonał Agrosferę, więc powrót na sopocki obiekt po nieco ponad 16 tygodniach przerwy uznać może za niezwykle udany. W ciągu 10 minut od premierowego gwizdka arbitra obaj konkurenci zdążyli otworzyć konto bramkowe, ale potem dorobek częściej uzupełniał weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Oranje prowadzenie odzyskali po zagraniu Mateusza Iwickiego, dla którego było to pierwsze trafienie na naszych boiskach w ramach bieżącej odsłony zmagań. Niemal błyskawicznie podwyższył Kordian Pawłyszyn, a przed przerwą otrzymanej sytuacji nie zmarnował także Oskar Połeć. Jurkom Chwaszczyno przodował coraz pewniej, a z czasem jego przewaga osiągnęła poziom pozwalający już ze spokojem zmierzać do mety zawodów. Żaden z Pomarańczowych monopolu na trafianie do siatki nie miał, aż ośmiu pojawiało się tego wieczoru na liście strzelców, więc wspólnymi siłami zapracowali na piąty komplet punktów, który zapewnił im awans na piątą pozycję.