Wiosną 2022 My na Sianie najczęściej przyjmuje od przeciwników cztery gole, ale tego wieczoru beniaminek bramki nie stracił ani jednej, pewnie pokonując Galacticos Gdańsk. Wśród Czarno-Zielonych wciąż czterech graczy wykazuje się wzorową frekwencją, a jednym z nich jest Piotr Kurowski, który na boisku pojawił się, choć był po nocnej zmianie i z tego powodu nie czuł się najlepiej. Nie będąc w optymalnej dyspozycji, nie mógł wiele zdziałać, natomiast formę na odpowiednim poziomie stale utrzymują Sianowcy. Rozkręcili się podczas drugiej części, z większą swobodą funkcjonując w ofensywie i sukcesywnie przybliżając się do kolejnej wygranej. Licznik po ich stronie w szybkim tempie odmierzał kolejne trafienia, a autorem przedostatniego został Maciej Karolewicz, zgarniając w ten sposób 50. punkt z boisk Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Podawał mu natomiast Patryk Binkowski, dla którego była to okrągła 10. asysta. My na Sianie pierwszy raz od zakończenia edycji jesiennej, dokładnie pół roku, znów zagrał na „0” z tyłu i nie ustaje w dążeniach na szczyt tabeli. Wciąż przed nim widnieje Sanatorium, na potknięcie którego Sianowcy czekają.