Białe Żubry kilka dni temu poprzez remis z poprzednim liderem pomogły Sianowcom przejąć żółtą koszulkę. Nowego lidera IV ligi grupy „C” jednak nie zaskoczyły. Spotkanie Białych Żubrów z My na Sianie zakończyło się zgodnie z przewidywaniami ekspertów i to Sianowcy w przekonującym stylu zapewnili sobie szósty z rzędu komplet punktów, lecz nie jest to najwyższe zwycięstwo w ich dorobku. Pod koniec września minimalnie wyżej pokonali bowiem Auto Partnera, ale tak jak wtedy, tak i dziś zanotowali rewelacyjne wejście w mecz i prowadzili praktycznie od pierwszego do ostatniego gwizdka. Wynik otworzył Kornel Wysocki i jego nazwisko najczęściej przewijało się w protokole arbitra. Kilka minut później z podania Macieja Ziarkowskiego podwyższył rezultat, za to na krótko przed przerwą to najlepszy strzelec zespołu wcielił się w rolę asystenta, umożliwiając Maciejowi Ziarkowskiemu ustalenie wyniku tej części poniedziałkowej potyczki. Obie połowy 6:1 wygrali Sianowcy, co złożyło się na kolejny wysokich rozmiarów triumf ich autorstwa. Niebawem zmierzą się z również niepokonanym ATC Cargo.