Zarówno Lech i Ja 87, jak i Agrosfera po czterech kolejkach na koncie bramkowym posiadali 26 trafień. Pierwszy z konkurentów w poniedziałek, podczas piątego w sezonie występu, uzupełnił dorobek kolejnymi pięcioma golami, dziś natomiast ustrzelił mniej i po raz drugi w ramach szóstego tygodnia kampanii wiosennej opuścił plac z niczym. Agrosfera natomiast pozostała jedyną niezdobytą twierdzą w II lidze grupie „A”. A na kolejny triumf jej autorstwa zanosiło się już po pierwszej partii, wygranej bardzo pewnie. Po kilku minutach Biali osiągnęli korzyść, gdy akcję drużyny skutecznie sfinalizował Tomasz Zawadziński, po czym poszli za ciosem, przeprowadzając kilka udanych ataków. Na przestrzeni kwadransa futbolówka po ich uderzeniach lądowała między słupkami aż sześć razy, z czego trzykrotnie po zagraniach Aleksego Fabisiaka, rozgrywającego tego dnia znakomite zawody. Dużo jakości zaprezentował na murawie i pomógł Agrosferze bardzo dobrym wynikiem zamknąć bieżący miesiąc. Po majówce Agrosfera zaatakuje pozycję lidera.