Padła ostatnia twierdza na drugoligowym froncie! Istanbul FC najpóźniej ze wszystkich uczestników rozgrywek zainaugurował sezon, ale początek miał świetny. W poprzednich tygodniach wywalczył dziewięć punktów na dziewięć możliwych, lecz miesiąca równie mocnym akcentem nie zwieńczył. Po upływie 115 dni od poprzedniej porażki opuścił plac na tarczy. Tak jak w czerwcu nie znalazł sposobu na Relinges Kuchnie Marzeń, które jeszcze przed przerwą osiągnęły przewagę, by podczas drugiej partii to ważne zwycięstwo przypieczętować. Trzykrotnie wśród strzelców pojawiał się Maciej Dunajski. Przy kilku trafieniach różnicy zawodnicy Relinges Kuchni Marzeń mogli być już bardziej spokojni o rozstrzygnięcie i pełnej puli z rąk nie dali sobie wyrwać. Po raz drugi w trakcie obecnej kampanii do rywalizacji przystąpili o godzinie 21 i podobnie jak w poprzednim przypadku wygrali pięcioma bramkami. Oddalili się nieco od strefy spadkowej i weekend spędzą na bezpiecznym, 10. miejscu.