Białe Żubry jako jeden z kilkunastu nowych zespołów dołączyły Jesienią 2021 do rozgrywek. Drużyna składa się wyłącznie z Białorusinów. Jednego z nich mieliśmy okazję oglądać na naszych boiskach, a jest nim Aliaksandr Lukyanchuk, który sezon temu zdobył pięć goli dla ET&S Sopot. Dzisiaj do siatki trafiali za to Stanislau Shushket oraz Andrei Kobak, ale to było zbyt mało, by historyczne punkty wpłynęły na konto Białorusinów. Rywalizujący bez zmienników Niebiescy mimo falstartu zdołali opuścić plac w roli zwycięzców. Wcześnie stracili bramkę, ale stratę nadrobili i po kilku minutach zmagań był remis. Remis był również pod względem liczby fanek obserwujących poczynania ligowców, ponieważ każda ze stron liczyć mogła na wsparcie jednej fanki. W tym zakresie stan 1-1 się utrzymał, ale na murawie taki wynik szybko odszedł w zapomnienie. Michał Misztal oraz najlepszy ostatnio snajper Niebieskich – Dawid Tumiński – dali swojej ekipie przewagę, ale większe doświadczenie nie pomogło spokojnie tej zaliczki zachować ani tym bardziej powiększyć. Białe Żubry nie odpuszczały, w efekcie czego w drugiej połowie zrobiło się 3:3, lecz strzały Pawła Szpeka wydostały Niebieskich z tarapatów.