Historyczny występ po głośnej fuzji odnotowali na starcie drugiego tygodnia Legendarni ESP. Zespół został utworzony w połowie z przedstawicieli Legendarnych, w połowie z reprezentantów ESP, więc czwartoligowe realia są w jego szeregach doskonale znane. Poszczególne trybiki muszą się chyba jednak dotrzeć. Zespół bowiem nie emanuje jeszcze tak silnym blaskiem, by onieśmielić rywali, choć minimalne prowadzenie do przerwy dawało nadzieję, że otwarcie nowego etapu w historii Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL będzie bardziej udane. Po akcji braci Obuchowskich pod koniec pierwszej części Legendarni ESP znaleźli się na czele zawodów i przez dłuższy czas o krok przed konkurentami się utrzymywali. Zawodnicy Jeppesen na finiszu zmienili jednak bieg wydarzeń. Dogonili przeciwników po strzale Roberta Bannacha, który tak jak Wiosną 2021 jako pierwszy w drużynie zapisał się w protokole sędziego. Po nim swoją szansę wykorzystał Grzegorz Olewinski, a dzieła dopełnił Radosław Kossakowski, pozwalając drużynie oddalić się od Legendarnych ESP. Jeppesen na zwycięstwo odniesione na sopockim boisku czekał 285 dni.