- mecz na dobre się nie rozpoczął, a Czarni prowadzili już 2:0. To nieco ustawiło poczynania obu ekip w dalszych momentach
- Mąciwody doskonale weszły w sezon i mimo zmian kadrowych pokazały, że hala to zdecydowanie ich żywioł
- State Street Bank po raz drugi w sezonie wybiegł na parkiet i ponownie zakończył pojedynek przegraną różnicą ośmiu trafień. Pewnie nie o taką regularność chodziło włodarzom klubu