- Żółci długo byli równorzędnym rywalem dla przeciwników, ale FPPN wykazał się większym doświadczeniem w decydujących fragmentach rywalizacji
- FPPN nie zamierzał odkładać wszystkiego na ostatnią kolejkę i już dzisiaj zapewnił sobie srebrny medal
- Juliusz Habasiński mocno podreperował swój dorobek bramkowy, zgłaszając akces do walki o koronę króla strzelców