Pojedynek w obrębie podium II ligi grupy „B” stoczyli Respect oraz Szopa600. Zawodnicy beniaminka ze względu na ciemny kolor koszulek rywali zrezygnowali z fioletowych trykotów, postanawiając wystąpić w seledynowych strojach. Pod względem technicznym odpowiednio przygotowali się do batalii na szczycie, ale również z formą trafili tego dnia świetnie i w dobrym stylu zrehabilitowali się za porażkę sprzed kilku dni. Wtedy to nisko i bez zdobytej bramki przegrali z Korporats, z kolei tym razem „0” towarzyszyło im po stronie goli straconych. Nie pierwszy raz w ramach kampanii jesiennej. Bardzo wcześnie wymierzyli celny cios, uzyskując prymat po skutecznej dobitce głową w wykonaniu Sebastiana Popielińskiego. Nie była to ostatnia udana akcja Seledynowych do przerwy. Kilkanaście minut później wynik podbił Adam Piasek, a po nim również Patryk Mikołajczyk załadował piłkę do siatki i sytuacja Respectu stała się dużo bardziej komfortowa. W drugiej części niemal podwoił dorobek, za to konto strzeleckie Szopy600 świeciło pustkami, choć poprzednio to właśnie ta doświadczona ekipa potrafiła zagrać na zero. Respect powrócił na fotel lidera.